Wewnętrzny krytyk
- Anna Fadrowska
- 17 lis 2023
- 6 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 14 mar 2024
i Jak go uciszyć?

Większość ludzi na co dzień słyszy wewnętrzny głos, który komentuje wszystko, co się dzieje w związku z nimi, dookoła nich i w nich samych. Bez przerwy coś komentujemy. To jak wyglądamy, jak wyglądają inni ludzie, jak się wypowiadają, jak się zachowują. Komentujemy różne sytuacje, nasze sukcesy albo porażki, nasze pomysły albo brak pomysłów, nasze działania albo brak działań. Cały czas mówimy do siebie, cały czas, oceniamy i wydajemy opinie o wszystkim i o wszystkich, w tym o sobie. I często nawet tego nie zauważamy. Nie dostrzegamy tego, że cały czas do siebie coś mówimy. W ogóle sama obecność tego głosu w głowie wydaje nam się naturalna i oczywista. Ten głos towarzyszy nam od zawsze i wcale nas nie dziwi to, że on tam jest. A przez to, że nie widzimy tego, nie mamy też nad tym kontroli. A to ma niestety swoje konsekwencje i to spore. Bo to jak do siebie mówimy i to co sobie mówimy, bardzo mocno wpływa na to, jak się czujemy. Pozytywny dialog wewnętrzny potrafi nas wprawić w dobry nastrój, wesprzeć, dać nam energię, ale jest też negatywny dialog wewnętrzny, który można kompletnie nas pogrzebać w poczuciu beznadziei i bezsilności. Często mówimy do siebie i o sobie bardzo źle. Niektórzy to robią prawie bez przerwy. Ich głos wewnętrzny ciągle zadręcza ich, jakimiś niepowodzeniami, błędami, pomyłkami, smutkami, problemami i rozczarowaniami. To nie ma końca! Ten głos może mówić ostrym nienawistnym tonem, może cedzić z pogardą słowa przez zęby albo mówić z politowaniem do nas. Może snuć przerażającą wizję przyszłości albo wizję braku przyszłości. W stylu: Nigdy niczego nie osiągniesz, do niczego się nie nadajesz. Twoje życie jest do niczego i tak już będzie. To jest koniec. Na pewno ci się nic nie uda. Nie jesteś zbyt mądry, to jest za trudne dla ciebie. Nigdy nie dostaniesz tej pracy, nie jesteś wystarczająco kreatywny, to wszystko twoja wina, nie pasujesz do tych ludzi sukcesu. Nigdy nie osiągniesz swoich celów. Jesteś nikim znaj swoje miejsce! Nie zasługujesz na to!
Pewnie część z tych rzeczy brzmi znajomo i pewnie znajduje się w tym zestawie przynajmniej jedno zdanie, które sam sobie regularnie powtarzasz do samego siebie. Te wszystkie stwierdzenia można sprowadzić tak naprawdę do jednego: Nie jesteś wystarczająco dobry. – To jest przekonanie. A takie przekonanie prowadzi do ciągłego wynajdywania dowodów, które będą potwierdzały twoją beznadziejność. Wierzymy temu głosowi nie kwestionując go, traktujemy go jak wyrocznie, jako coś nieomylnego i oczywistego, bo w końcu całe życie ten głos słyszymy. I patrzymy na siebie w bardzo krytyczny i mało obiektywny sposób. Ale czym tak naprawdę jest ten wewnętrzny głos i skąd on się właściwie wziął? Jest naszą wewnętrzną narracją na temat wszystkiego, co widzimy, co nas otacza i na temat nas samych. Może być pomocny ale kiedy nasz wewętrzn dialog skupia się na negatywach mówimy, że mamy do czynienia z wewnętrznym krytykiem. I ten krytyk krytykuje wszystko jak leci. Doświadczamy go jako negatywnego komentarza wewnętrznego na temat tego, kim jesteśmy i jak się zachowujemy. Lubi nam przypominać, że nie jesteśmy wystarczająco dobrzy. Niczego nie umiemy zrobić dobrze i że jesteśmy beznadziejni. Wyolbrzymia nasze niepowodzenia i ignoruje albo umniejsza nasze sukcesy. Wszyscy mamy taki wewnętrzny głos, który może nam utrudniać życie, ale nie jest tak, że nasz wewnętrzny głos składa się tylko z krytyki. Czasami nasz głos wewnętrzny mówi też, że sobie poradzimy, że nic takiego się nie stało i że spróbujemy znowu, że wszystko będzie dobrze. Wtedy ten głos opiera się bardziej na współczuciu i zrozumieniu tego, kim jesteśmy i co przeżywamy niż na jakimś ostrym ocenianiu wszystkiego, czyli nam sprzyja. Czyli nasz dialog wewnętrzny może czasem brzmieć jak ktoś, kto zawsze znajdzie jakiś złośliwy i krytyczny komentarz bez względu na okoliczności, albo jak dobry lider, który nas wspiera, wzmacnia i dodaje nam pewności siebie czy podaje gotowe pomocne instrukcje. Sposób w jaki nasz wewnętrzny narrator do nas przemawia ma swoje źródło głównie w naszym dzieciństwie. Gosy naszych rodziców, rodzeństwa czy dziadków stają się naszymi głosami wewnętrznymi. Czyli przejmujemy to wszystko dobre czy złe, wsperające czy nie i odtwarzamy nieraz całe życie. Bardzo trudno jest rozwinąć poczucie własnej tożsamości, własnej wartości, w oderwaniu od tego, co rodzice o nas uważają i w jaki sposób się komunikują. Jeżeli mieliśmy szczęście i nasi rodzice mówili do nas uprzejmie byli wyrozumiali, kochający, troskliwi to nasze głosy wewnętrzne będą właśnie takie. Będą podobne do takiego sposobu komunikacji. A jeśli nasi rodzice traktowali nas mało uprzejmie, krzyczeli, krytykowali albo byli nam wrodzy, wtedy nasz głos wewnętrzny będzie krytyczny i złośliwy i raczej mało wspierający. Kiedy nie potrafimy oddzielić się od tego wewnętrznego krytyka wtedy pozwalamy mu wpływać na nasze zachowanie i kierować naszym życiem. Krytyk może wtedy swobodnie sabotować nasze sukcesy, nasze relacje i utrudniać nam tworzenie życia, które chcielibyśmy zbudować.
Najlepiej nie próbować na siłę wyciszyć wewnętrznego krytyka ani ignorować go, ani też walczyć z nimi, próbować go powstrzymywać. To po prostu nie działa. Walka z negatywnym dialogiem wewnętrznym powoduje tylko tyle, że on rośnie w siłę a negatywne myśli pojawiają się częściej. Dobrze jest pamiętać na temat tego głosu wewnętrznego to, że on nie musi być tylko utrudnieniem, ale może też być dla nas pomocny. Głos wewnętrzny to nie tylko krytyka. To nietylko te wątpliwe komplementy w stylu jesteś skończonym idiotą, ale też czasem daje nam wskazówki, może przypominać o czymś albo przekazywać jakieś ważne informacje np.sprawdź poziom oleju w samochodzie, bo jakaś plama była pod nim rano. Dlatego próby walki w eliminowania tego głosu i całkowitego pozbycia się go wcale nie muszą być najlepszym rozwiązaniem. Warto dostrzec w tym wszystkim jedną rzecz, że on próbuje nas chronić przed różnymi wpadkami i niebezpieczeństwami. Jak w takim razie radzić sobie z wewnętrznym krytykiem? Najlepiej zmienić podejście do tego głosu, inaczej go słuchać, zamiast z nim walczyć. Na pewno to, że jak przy każdej zmianie najpierw potrzebna będzie świadomość tego, że w ogóle masz coś takiego, co nazywa się wewnętrznym krytykiem i wewnętrznym głosem i że ten głos ciągle coś do ciebie mówi, to po pierwsze. Potem zastanów się chwilę nad tym, jaki jest Twój oneczny krytyk, jakim tonem mówi, jak głośno mówi, jak szybko mówi, skąd mówi do ciebie, z której strony wnętrza twojego ciała, której konkretnie części ciała? Jest bardziej w głowie, czy poza nią, a może w ogóle? Co konkretnie do ciebie najczęściej mówi i w jakich sytuacjach się odzywa szczególnie mocno? Jak już odpowiesz sobie na te pytania, zastanów się, po co właściwie ten głos się odzywa i jakie on może mieć intencje? Możesz z nim o tym porozmawiać i zapytać go, co tak naprawdę chce osiągnąć przez tą ostrą krytykę albo nieprzyjemne komentarze? Może usłyszysz, że ten głos chce cię chronić przed czymś? To zmieni twoje podejście do tego głosu. Możesz mu podziękować za troszkę i powiedzieć, że sam się tym zajmiesz. Możesz z nim o tym porozmawiać. Zastanów się, kto mówi do ciebie w taki sposób, do kogo ten głos należy? Kogo on ci przypomina? Przeważnie to będzie głos kogoś z rodziny naszej mamy, taty, brata albo babci i dziadka czy siostry. Czyli to tak naprawdę nie jest Twój głos. To daje ci więcej przestrzeni.
Ważne jest też to, jak Twój krytyk się do ciebie zwraca. Mówi raczej, jesteś głupi, czy Jestem głupi? Jeżeli mówi, Jestem głupi, postaraj się zmieniać tę formę na jesteś głupi, to też oddzielać cię będzie od tego głosu, da ci dystans do tego, co słyszysz. Poza tym możesz zmieniać położenie wewnętrznego krytyka, możesz zmieniać ton jego głosu, tempo jego głosu, odległość od ciebie. Możesz spróbować przenieść do prawego kolana, albo umiejscowić go 20m od siebie, żeby go słyszeć słabiej. Jeśli ten głos krzyczy na ciebie możesz zmienić jego ton na przykład na ton głosu Marlin Monroe. Będziesz miał zmysłowego krytyka albo na ton Sida z Epoki Lodowcowej i będzie trochę zabawnie.
Możesz nim dowolnie manipulować, oddalać, przybliżać. Możesz go też przesuwać, a nawet posadzić obok siebie jako twojego pomocnika. Bardzo trudno jest wybrać jedną, niezawodną metodę radzenia sobie z wewnętrznym krytykiem. Jest tego naprawdę dużo i różne metody działają na różne osoby. Możesz eksperymentować i używać różnych sposobów, które pozwolą ci słuchać krytyka inaczej. Ale mimo to pozwolą ci korzystać z niego w konstruktywny sposób, bo on tak naprawdę chce twojego dobra. Dlatego sprawdź, który sposób najlepiej dla ciebie działa, a potem wyobraź sobie sytuację, w której ten krytyk się pojawia i zastosuj w swojej wyobraźni te sposoby. Anna Fadrowska Holistic Therapist
Copyright © 2024 Anna Fadrowska
.png)



Komentarze